Głównymi powodami kurczenia się nastawionej na eksport gospodarki niemieckiej są spory handlowe i narastający globalnie protekcjonizm, a także Brexit. Do źródeł problemów dokładają się zmiany strukturalne w branży motoryzacyjnej.
- Nasz przemysł nie jest w kryzysie, ale wielu klientów wstrzymuje lub odkłada na później swoje inwestycje - stwierdził Carl Martin Welcker, prezes VDMA. Jego zdaniem sytuację łagodzi dotychczasowy dobry portfel zamówień.
Organizacja nie oczekuje szybkiej poprawy. W bieżącym roku niemiecki sektor maszynowy ma skurczyć się o kolejne 2%, do około 218 mld euro. Przy założeniu poprawy klimatu biznesowego branża może wrócić do wzrostów produkcji dopiero pod koniec roku. Jako kluczowy warunek tej zmiany ekonomiści z VDMA wymieniają brak eskalacji wojny handlowej pomiędzy USA a Chinami.